• Wpisów:1183
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 20:33
  • Licznik odwiedzin:21 374 / 2014 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Czasem życie się sypie i nie możesz nic poradzić, kiedy wszystko co kochałeś nagle zaczyna cię ranić, możesz się załamać i do ręki wziąć żyletkę,podjebać swoje żyły i zatrzymać swoje serce..
  • awatar Gość: ale toto był karyniarski i bekowy blog :((( Ciekawe czy już z tego wyrosłaś? No ale niestety wstyd i niesmak pozostał. Usuń to gówno!!! najlepiej.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Tak bardzo chciałabym usiąć obok Ciebie i opowiedzieć Ci o wszystkim co u mnie się dzieje. Powiedzieć ci jak bardzo jest mi źle i jak bardzo potrzebuje Ciebie i Twojej bliskości. Ufać Ci bezgranicznie i najbardziej na świcie. Chciałabym mieć odwagę powiedzieć Ci o wszystkim co się działo, dzieje i może się dziać. Wiem, że ty to widzisz, wiem że ty czujesz że jest coś nie tak... W końcu jesteś moją mamą...
 

 
Czasam, u niektórych na nadgarstkach widać bezradność, smutek, ból i życie tej danej osoby.
 

 
Tak na prawdę w życiu nie ma nic cenniejszego niż radość w oczach osoby na której Ci zalezy.
  • awatar Catherinessdiary: Witam, mam do Ciebie maleńką prośbę, a mianowicie chodzi mi oto, czy mogłabyś wejść na mój blog i polubić mój fan page (facebook )? Naprawdę bardzo, bardzo mi na tym zależy.... Z góry dziękuję bardzo ;* Pozdrawiam Link do polubienia na facebook : www.facebook.com/Catherinesdiary A to link do mojego bloga : catherinessdiary.blogspot.com
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
CHCIAŁABYM TERAZ CI POWIEDZIEĆ, ŻE WIEM JAKA JESTEM BEZNADZIEJNA, ŻE WIEM, JAK BARDZO CIĘ ZRANIŁAM, ŻE WIEM JAK BARDZO ŹLE POSTĄPIŁAM. CHCIAŁABYM SIĘ COFNĄĆ DO TEGO DNIA I UŁOŻYĆ TEN SCENARIUSZ INACZEJ. BEZ RANIENIA, BEZ OBOJĘTNOŚCI.. ALE Z MIŁOŚCIĄ I ZROZUMIENIEM. BYŁAŚ WSPANIAŁĄ OSOBĄ, NAJLEPSZĄ PRZYJACIÓŁKĄ. MIAŁO BYĆ TAK JUŻ ZAWSZE.. ZEPSUŁAM TO, A TERAZ TYLKO MOGĘ TEGO ŻAŁOWAĆ..TAK BARDZO CHCIAŁABYM ŻEBYŚ O TYM WIEDZIAŁA..
BARDZO CIĘ ZRANIŁAM I BARDZO TEGO ŻAŁUJĘ. PRZEPRASZAM
 

 
nienawidzę momentu kiedy robi mi się panicznie przykro, bez powodu.
 

 
Chciałabym znów poczuć twój zapach, gdy wtulałam się w ciebie... Chciałabym znów poczuć Twój dotyk... Chciałabym znów móc złapać cię za rękę... Chciałabym znów usypiać w twoich ramionach... Chciałabym znów słyszeć twój głos, kiedy mówisz mi jaka jestem piękna... Chciałabym znów żebyś był codzień blisko mnie... Chciałabym żebyś znów powiedział mi że nie pozwolisz mnie skrzywdzić... Chciałabym, żebyś znów mówił mi jak bardzo jestem dla ciebie ważna... Chciałabym żebyś znów powiedział mi jak bardzo mnie kochasz...
 

 
Chcę wyjechać z tego miasta, uciec nie mając na bilet.
Chcę się schować gdzieś głęboko, w jakąś dziurę, chuj wie gdzie,
Tam gdzie nie ma wszystkich ludzi, tam gdzie nie przestraszę się,
nikt nie będzie kazał kochać, a tym bardziej nienawidzeć,
Nie będę patrzeć na innych, oni nie będą mnie widzieć! ~Amfa-Szczerze
 

 
ŚWIAT JEST DO DUPY. LUDZIE RANIĄ I NIE POTRAFIĄ KOCHAĆ. A TY ? TAK, TY! CZŁOWIEKU KTÓRY POTRAFISZ KOCHAĆ I PRZEZ TO CIERPISZ, CIERPISZ BARDZIEJ I BARDZIEJ PRZEZ TYCH KTÓRZY MYŚLĄ ŻE SĄ IDEALNI, KTÓRZY ŻARTUJĄ Z CIEBIE I KPIĄ Z TWOJEJ MIŁOŚCI. ALE PAMIĘTAJ, ŻE DLA KOGOŚ JESTEŚ WSZYSTKIM I KOCHA CIĘ BEZGRANICZNIE. I DLATEGO MUSISZ BYĆ SILNY I NIE MOŻESZ SIE PODDAĆ.
 

 
I gdyby nie to wszystko, to byłoby dobrze wiesz
A tak poza tym, to wcale nie jest okej, nie jest okej, cześć
 

 
NOTHING IN LIFE HAPPENS TWICE.
 

 
Widzisz mnie ? Zauważyłeś, że codziennie noszę bluzki z długimi rękawami? To dlatego, że boję się że zobaczysz moje okropne rany, które powstają dlatego, że nie umiem sobie poradzić, że mnie wyśmiejesz.. To przez ciebie mam lęki i nie chcę żyć. Tak, właśnie przez ciebie, każdej nocy płaczę, a każdego dnia udaję że jest wszystko w porządku ,ale nikt się o tym nie dowie bo nikt nie umie czytać z oczu.
 

 
Leżę na łóżku. W uszach mam słóchawki, z których wydobywa się dźwięk naszych, kiedyś, ulubionych piosenek. Zaczynam wspominać - przypominam sobie każdą szczęśliwą chwilę z nim spędzoną, każde jego słowo, każdy jego dotyk i każdy jego pocałunek. Widzę nas - szczęśliwych i wierzących w to, że już na zawsze będziemy razem. Puszczam najsmutniejszą piosenkę jaką mam na telefonie i zaczynam płakać. Nie radzę sobie. Sięgam po żyletkę, którą mam pod poduszką i chowam się pod kołdrą. Przejeżdżam żyletką po ręce parokrotnie, ale nic mi to nie daje oprócz parosekundowego zapomnienia i łóżka we krwi. Płaczę jeszcze bardziej i myślę co mam zrobić. Jest cicho, słychać tylko moje łkanie, przez które coraz bardziej nie mogę oddychać. I nagle pojawia się pomysł w głowie. Otarłam łzy po czym wychyliłam się spod kołdry. Jest ciemno. Sprawdzam godzine. Jest 23:50 . Siadam na łóżku, ubieram kapcie i wstaję. Czuję, że z każdym krokiem i każdą myślą moje chęci do życia znikają. Jestem tego pewna. Wyciągam kartkę z szafki i zaczynam pisać :
" Mamo...
Bardzo Cię kocham, moich przyjaciół również. Dziękuję wam za wsparcie i za pomoc. ( podziękuj im, za to, że przy mnie byli.) Kocham też jego.. wiem, mam dopiero 14 lat.. Ale to nie znaczy że nie umiem kochać na prawdę. On jest dla mnie całym światem. nie mogę patrzeć na to jak jest z nią. Chcę by był szczęśliwy, ale nie chcę cierpieć. To niemożliwe. Każdej nocy płaczę i się tnę. Mam tego dosyć. Nie umiem bez niego żyć..
Spotkamy się tam - na górze, gdzie wszystko będzie dobrze. A na razie będę na was patrzała z tamtąd. (szukajcie mnie na mojej ulubionej łące..) Bardzo was Kocham!
Ania."
Wyciągam kopertę, wkładam w nią list i podpisuję "Dla mamy" . Sprawdzam godzinę. Jest 23:55. Zakładam sweter i zegarek na rękę. Biorę list i po cichu, by nikogo nie obudzić, schodzę na dół. Zostawiam list na stole i wychodzę z domu. Idę do garażu. Szukam mocnego sznura i zawiązuję na nim pętle. Wychodzę. Sprawdzam godzinę. Jest 23:57. biegnę na łąkę. Podnoszę grubego i dosyć wysokiego pniaka po czym stawiam go przy drzewie, które wypatrzyłam już wcześniej. Wchodzę na niego. Zawiązuję koniec sznura na grubej gałęzi, a pętlę zakładam na szyję. Wyciągam telefon i piszę mu SMS’a: „Pamiętaj że zawsze Cię kochałam i będę kochać. Zawsze będę przy Tobie. Żegnaj.” Sprawdzam godzinę. Właśnie wybiła północ. Mówię po cichu "Kocham Cię." i odsuwam pniaka równocześnie zeskakując z niego..
Jest mi źle, dusi mnie. Nie mogę nic z tym zrobić, chociaż próbuje się wyrwać. Minęło parę sekund. Jest mi już dobrze, wszystkie problemy zniknęły, każde zmartwienie i każde myśli. Jestem szczęśliwa.
Moje ciało wisi na sznurze i czeka aż ktoś je znajdzie i ściągnie. A dusza? Moja dusza jest już w niebie i patrzy na niczego nie domyślającą się i śpiącą mamę...

Naglę słyszę wołający moję imię głos i czuję czyjąś rękę na moim ramieniu. Obracam się i otwieram oczy, Rozglądam się.. To był sen, a ja nadal żyję.. A ręka którą czyję to ręka mojej mamy, która jak co dzień przyszła mnie obudzić. Mama wyszła a ja zaczęłam płakać z myślą, że muszę wstać i nadal patrzeć na nich razem.. Z myślą, że muszę nadal cierpieć...

~ Ania.Ł
 

 
"Dziś sama nie rozumiem jak przez własną dumę mogłam Ciebie zranić i przepraszam za to, że.. za to, że kłamałam za to, że krzywdziam. I dziś już nie ważne że kochałam, że byłeś dla mnie wszystkim w co wierzyłam. Spokojnie odejdź już, spokojnie zostaw mnie, zostaw mnie samą, bo na to zasłużyłam. Idź i bądź szczęśliwy. Szczęśliwy bądź, a gdyby, kiedyś coś złego działo się, to wróć będę czekać.
Przepraszam za to wszystko, nie umiałam inaczej. Proszę odejdź już, nie chcę byś widział jak płaczę.. A gdy będziesz daleko o jedno tylko proszę, pamiętaj patrząc w gwiazdy, że kocham Cię!
 

 
PRZEPRASZAM, ŻE NIE MAM JEJ TWARZY, JEJ OCZU, JEJ UŚMIECHU, JEJ GŁOSU, JEJ CHARAKTERU, JEJ FIGURY. PRZEPRASZAM, ŻE NIE WYGLĄDAM JAK DZIEWCZYNA Z TWOICH MARZEŃ I PRZEPRASZAM, ŻE JESTEŚ DLA MNIE CHOLERNIE WAŻNY ..
 

 
JEŚLI POZNASZ CHARAKTER, KTÓRY CI SIĘ SPODOBA, TO WYGLĄD NIE MA ZNACZENIA .
 

 
Czasem, gdy mówię: "u mnie wszystko w porządku” chciałabym żeby ktoś spojrzał mi głęboko w oczy uściskał mnie mocno i powiedział "wiem, że wcale tak nie jest”.
 

 
I niby wszystko jest w porządku. Masz co jeść, masz gdzie spać, nie chorujesz na nic nieuleczalnego. A mimo wszystko tak okropnie się czujesz.
 

 
Była zdołowana. Widziała co robił z inną. A przecież jest jej. Tylko jej. Założyła słuchawki. Próbowała zagluszyć myśli . Nie udało jej się, bo po chwili gorzko zapłakała. Nagle muzyka ucichła. Sms od niego. Otarła łzy i z uśmiechem odczytała wiadomość :"Kocham Cię, bo Ty jestes moim ideałem”.
 

 
Piję kolejną herbatę , oglądam kolejne zdjęcia , kolejne łzy wycieram ręką.
 

 
Nawet najbliższa Ci osoba potrafi zdradzić Cię tuż za plecami..
 

 
Ktoś, kto lu­bi mu­zykę, nie po­winien się zawężać do jed­ne­go gatunku.
 

 
''jeżeli o Tobie zapomnę, to będzie znak, że jestem szczęśliwa.''
 

 
Kocham cie.. jak nikogo innego, nigdy wcześniej. Życie bez ciebie nie pozwala mi się cieszyć moim istnieniem, nic nie ma już sensu.. Jesteś, byłeś i już zawsze będziesz dla mnie ważny.
 

 
- płacz to jedna z oznak że ci zależy ..
- płaczę codziennie.. zależy mi za bardzo?
 

 
Daj sobie spokój.. zapomnij.. tak mi mówią.. kochałam ... i kocham... Marzenia moje nigdy się nie spełnią..
O czym marzę ? .. O tobie .. :c
 

 
żyję cicho krwawiąc...